Hayao Miyazaki, współzałożyciel Studio Ghibli, wyjaśnia, co myśli o animacji z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Dochodzimy do punktu, w którym sztuczna inteligencja przejmuje wiele zadań, do których przywykliśmy sami. Nawet już się robi wymienić ręce artysty lub pisarz do pewnych zadań. Chociaż naprawdę należałoby sprawdzić, czy konieczne byłoby ograniczenie jego możliwości.

To jest, gdzie Doświadczenie Hayao Miyazaki co wyjaśnia Nobuo Kawakami, założycielowi firmy Dwango, który jest odpowiedzialny za to, co stanie się japońskim YouTube, że boi się być świadkiem animacji wykonanej wyłącznie przy użyciu sztucznej inteligencji komputera, jak widać na udostępnionym filmie .

Wideo pochodzi z filmu dokumentalnego NHK Owaranai Hito Miyazaki Hayao (Człowiek, którego nie stworzono: Hayao Miyazaki), który został wydany w zeszłym miesiącu w Japonii. W nim Miyazaki ogląda demonstrację groteskowy kawałek animacji wykonane z AI (sztuczna inteligencja).

Swoją opinię wyraża bardzo jasno wobec twórczości artystów, którzy oni są oniemiali przed geniuszem tradycyjnej animacji:

Jestem ogromnie zdenerwowany. Jeśli naprawdę chcesz zrobić coś tak przerażającego jak to, zrób to. Nigdy nie włączyłbym tej technologii do mojej pracy. Czuję, że to zniewaga dla samego życia.

Hajao

Reakcja Miyazakiego jest zrozumiała, ponieważ jest jednym z nich wzmacniacze tradycyjnej animacji, więc nie jest to dla nas zaskoczeniem. Jednak pojawienie się tego klipu wideo wywołało pewne pytania dotyczące obecnego stanu sztucznej inteligencji i konsekwencji, jakie ma ona dla samej sztuki.

Zabawne jest to, że sam Miyazaki iBędzie zawierał techniki animacji CG w następnym 12-minutowym krótkim Boro, gąsienica. Zderzenie między cyfrowością a tradycją, które nadal jest w centrum uwagi i które geniusze tacy jak Miyazaki ponownie ujawniają.

Studio Ghibli z którego zwykle przynosimy wiadomości.


Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij tutaj.

3 komentarzy, zostaw swoje

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

*

  1. Odpowiedzialny za dane: Miguel Ángel Gatón
  2. Cel danych: kontrola spamu, zarządzanie komentarzami.
  3. Legitymacja: Twoja zgoda
  4. Przekazywanie danych: Dane nie będą przekazywane stronom trzecim, z wyjątkiem obowiązku prawnego.
  5. Przechowywanie danych: baza danych hostowana przez Occentus Networks (UE)
  6. Prawa: w dowolnym momencie możesz ograniczyć, odzyskać i usunąć swoje dane.

  1.   Jose Antonio Alonso powiedział

    Uboczne szkody wszystkich procesów automatyzacji zadań są zawsze takie same: większe bezrobocie.
    Wszystkie te nieodpowiedzialne wynalazki skutkują mniejszym nakładem pracy dla ludzi, zanikiem zawodów i zastępowaniem ich produktami kiepskiej jakości lub które każdy może stworzyć jednym kliknięciem. Za jednym kliknięciem zniknęło również wiele transakcji, a tylko dla kilku wygenerowano ogromne fortuny.
    Osobiście uważam, że ta pozytywna wizja mitu postępu technologicznego jest wystarczająco dobra, tego, jak społeczeństwo się zmieni, bla, bla, bla, dla niektórych zmieniło to na gorsze.
    Automatyczne stacje benzynowe, bankomaty w supermarketach, bankomaty w bankach, automaty sprzedające, automaty do sprzedaży biletów na metro, koncerty, podróże, wszystko to oznacza więcej bezrobotnych, więcej pieniędzy dla kilku, a zabawne jest to, że ludzie się przyzwyczaili wszystko jest darmowe i łatwe, to samo dzieje się z produktami kultury, a pieniądze, które pozostały, nie są wydawane na książki, płyty lub filmy, które można pobrać z internetu po bardzo niskiej cenie, internet przetrwa z grabieży twórczość twórców, którzy często nie otrzymują za swoją pracę ani grosza.
    Śledzę Twojego bloga od lat i zawsze znajduję ciekawe rzeczy do pokazania swoim studentom, podziwiam prace Studia Ghibli i wykorzystuję ich filmy na moich zajęciach, aby studenci cenili dzieła sztuki i animacji jako produkt zespołu wielu ludzi uważam, że tego typu inicjatywa, która ma na celu zastąpienie człowieka we wszystkim, jest obraźliwa i niesamowicie głupia. Ale już to mówią, kto pluje w niebo, wcześniej czy później otrzyma to, na co zasługuje.
    Nic więcej, gratuluję tego wspaniałego bloga i zachęcam do kontynuowania w ten sposób.

    1.    Manuel Ramírez powiedział

      Dzięki za komentarz Jose Antonio! Prawda jest taka, że ​​to niesamowity moment, w którym żyjemy, ale jest też trudny ze względu na dużą liczbę zmian, jakie się z nim wiążą. Skierowanie maszyn do zadań, które wykonywaliśmy przez całe życie, a nie szukanie rozwiązania dla tych, których zastępuje robot lub program, prawda jest taka, że ​​prędzej czy później będziemy musieli się z tym zmierzyć.

      Jest to sama ewolucja i będziemy musieli znaleźć się, aby spróbować znaleźć równowagę, ponieważ nie zdajemy sobie sprawy z dużej ilości informacji, które odbierają od nas, oferując nam tak wiele darmowych rzeczy. To, co wnosimy, ma wielką wartość dla tych dużych firm, więc nie byłoby przesadą prosić o zwrot w jakiś sposób. Ale co zostało powiedziane, obecnie nie ma sposobu, aby dowiedzieć się, jak to się stanie; Mamy tylko geniuszy takich jak Miyazaki, którzy stoją przed prawdą, która jest bolesna, ale taka jest.

      Pozdrowienia!

  2.   Marcos powiedział

    Odpowiem na jedno i drugie.

    Nie, wszystkie te prace nie skutkują mniejszym zatrudnieniem, ale być może nawet większym. Jeśli chodzi o kino, istnieje wielu twórców narzędzi, których nigdy wcześniej nie było. I nie, to nie są produkty złej jakości. Nie idąc dalej, mamy Pixar jako największy wykładnik. Albo Klaus, niedawny hiszpański film, który jest dwuwymiarowy z aspektem wizualnym, który miesza między 2 a 2 wymiarami.

    i za jednym kliknięciem pojawiło się wiele możliwości. Wyobraźmy sobie, na przykład, Etsy.com i ilu rzemieślników mogło zobaczyć wykonane i kupione przez nich produkty, co w innym przypadku byłoby bardziej skomplikowane. A co z Kickstarterem? A co z systemami, w których możesz samodzielnie publikować swoje książki? Są to oferty pracy, które są znacznie bardziej dostępne dla znacznie większej liczby osób.

    I nie, ludzie nie przyzwyczaili się do tego, że wszystko jest wolne. Ludzie zwykle płacą za to, co lubią. Jeśli na przykład Hollywood (na przykład) przyzwyczaił swoich widzów do filmów raczej średniej jakości, to widzowie, dla czegoś raczej średniej jakości, nie mają problemu z darmową konsumpcją w rozdzielczości, która byłaby wstydliwa.

    Ale mamy Netflix, Amazon Prime Video, HBO, Spotify i długą i tak dalej, która pokazuje, że ludzie nie chcą wszystkiego za darmo. Więc ten błąd spada pod własnym ciężarem. Zawsze tak było. Czy ludzie nie płacili za usługę premium megapuload do pobrania?

    Jeśli twórcy nie widzą ani grosza za swoją pracę, jak w przypadku Arévalo, który pewnego dnia powiedział w mrowisku, że nigdy nie widział ani grosza za kasety ze stacji benzynowej, za które zostałby milionerem lub jego przyjaciółka Lucia Etxeberria, która powiedziała, że ​​zamierza przestać pisać z powodu jej książki za 20 euro, widziała tylko 2 czyste.

    Jeśli z twojego dzieła widzisz tylko 10% z każdej sprzedaży, czy poważnie myślisz, że ten, kto kradnie, to ten, który pobiera, a nie łańcuch pośredników? Gruntownie.

    Jeśli chodzi o Studio Ghibli… było ono zbyt pobłażliwe w stosunku do kapitalistycznego rynku, na którym żyje lub żyło. Nie był w stanie dobrze zarządzać swoimi aktywami. W jaki sposób?

    Um… przejdźmy do Etsy.com i powiedz „Totoro”. Z absolutnie przepięknych portali, pozytywek, foremek do ciastek, sukienek, torebek…… i tego, co zostało na kolejnych 242 stronach. I odłożyliśmy na bok resztę postaci w domu.

    Ghibli powinien był wiedzieć lepiej, jak sprzedawać własne aktywa, wiedzieć, jak osiągnąć większy zysk, aby mieć zdrowsze konta. Żyjemy w dobie merchandisingu. Gra oprócz gier wideo, jako sieci sklepów, ciekawy procent zysków pochodzi z tego typu materiałów. Nawet słynny Funko Pop !!!! . Szkoda, ale rozumiem, że nie chcieli iść przez tę dziedzinę i że ich zainteresowanie było zawsze jedno, ale przypuszczam, że byłoby to zło konieczne.

    A co się mówi o pracy…. Zmierzamy do szarej schizmy, w której albo nauczymy się robić rzeczy dobrze, albo upadniemy. W moim „utopijnym” społeczeństwie byłoby to proste.

    Firmy na podstawie ich obrotów (a powinno być poważne opodatkowanie, a nie takie jak w Unii Europejskiej), powinny płacić 80 lub 85% podatku. To głupie, ale masz roboty, które produkują 24 godziny na dobę bez świąt i nie psują się.

    Wszyscy na ulicy, ale ten nonsens w podatkach przekształca się w uniwersalny dochód podstawowy. Dajesz ludziom wystarczająco dużo pieniędzy na podstawowe potrzeby, to znaczy mieszkanie, żywność, wodę, prąd, ubrania, studia itp.… Ale…. Każdy lubi mieć Netflix, wyjść na obiad, wyjechać na wakacje itp ...? Cóż, bierzesz się do pracy, a jeśli nie ma pracy?

    W innej nowej pracy. Ponieważ ludzie nie będą musieli zarabiać na życie, będą mogli poświęcić się nauce wszystkiego, czego chcą, i będziemy mieć społeczeństwo, które będzie zajmować swój czas pracy czymś, co naprawdę czuje, że wnosi coś do ich życie i życie innych. Ludzie będą zatrudnieni do badania tego, co ich interesuje. Będzie to również ściśle powiązane z nowymi metodologiami badań, takimi jak Montessori.

    Jeśli dodamy do tego, że nie chodzi o to, że jest mniej miejsc pracy, ale o to, że powstały nowe, a wiele z nich dotyczyło humanistyki i ludzi, takich jak medycyna i opieka zdrowotna, np. Psychologia (problemy psychiczne wyprzedziły raka od dawna iw tym sensie mamy spory deficyt zdrowia), ale też pozycje twórcze, plastyczne itp.….

    To pieprzona utopia ... ale hej.

logiczne (prawda)